Dostałem to, czego chciałem. Trochę mi się nudziło. Niebezpieczna stacja benzynowa. Chyba były jakieś cięcia bu Paczy mi w oczy. Czytanie "włącza" wiedzę. Jak oni się tam dostali? Dlaczego warto iść ze mną n Całymi dniami oglądam.
Ma ktoś pomysł jak oni się tam dostali? Powiadom znajomego Wyślij kartkę Oceń zdjęcie 0pkt kategoria dodany wyświetleń komentarzy ilość ocen ocena sławni / politycy 2013-11-30 16:40:09 11985 0 0 0pkt adsens 2022-07-28
15 kwietnia 2013, 8:10. 35. Urząd skarbowy się pomylił. Pieniądze dostali dwa razy Archiwum. Drugi Urząd Skarbowy w Lublinie zrobił podatnikom niespodziewany "prezent". Część z nich
niggha zapytał(a) o 00:29 Wiesz może jak oni się tam dostali? 1 ocena | na tak 100% 1 0 Odpowiedz Odpowiedzi CHAWA COHEN odpowiedział(a) o 00:32 Powiedz jak? 0 0 blocked odpowiedział(a) o 00:33 Niestety też nie mam pojęcia xD 0 0 niggha odpowiedział(a) o 00:35: :(. robson7000xd odpowiedział(a) o 00:39 przypadkiem heh :] 0 0 blocked odpowiedział(a) o 00:39 6:0. xDD 0 0 piterpiotrek odpowiedział(a) o 00:56 Legia- tego nie da sie wytłumaczyc jest to trudny przypadek 0 0 SkyrimGirl odpowiedział(a) o 07:19 Fotoshop ;) Ewa przypadek. WIELKI 0 0 pattkkaa odpowiedział(a) o 07:56 Nie xd 0 0 Uważasz, że ktoś się myli? lub
Myślałem że jak im wreszcie wynajmą trenera z topu to skończą się komentarze że znowu selekcjoner nie taki i ktoś się skupi na tym jaką oni manianę odwalają. No i dostali, Mistrz Europy, wyjście z Grecją do ćwierćfinału. kilkanaście lat w różnych kadrach. I co? Dalej oni niewinni. 22 Jun 2023 09:14:06
GłównaPoczekalniaVideo TOP Generator Dodaj hopa Poprzedni Następny Jak oni się tam dostali? 0 40 Kopiuj link Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Dodano przez: danox Komentarze Zobacz również: Ledwie mrugnięcie okiem Ledwie mrugnięcie okiem dodano przez: gosia 2022-07-27 0 55 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Młode emu podekscytowane swoją zabawką Młode emu podekscytowane swoją zabawką dodano przez: djmaniek12 2022-07-27 0 37 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Jazda przy szybkości prawie 210 kmh po leśnym dukcie między drzewami - Jazda przy szybkości prawie 210 kmh po leśnym dukcie między drzewami - dodano przez: 2016-11-22 23 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Piesek ważniejszy Piesek ważniejszy dodano przez: wicio21 2022-07-27 0 55 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Z lawą nie ma żartów Z lawą nie ma żartów dodano przez: ola1997 2022-07-27 0 53 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół I bardziej dostępny I bardziej dostępny dodano przez: cinas1 2022-07-27 0 33 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Terapia Terapia dodano przez: Rutyniarz 2022-07-27 0 52 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Życie w Polsce Życie w Polsce dodano przez: bobik_sl 2022-07-27 0 42 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół Ręce zawsze pełne Ręce zawsze pełne dodano przez: bania656 2022-07-27 0 38 Kopiuj link Komentuj Dodaj do ulubionych Dodaj do przyjaciół
Wybory 2023. W Senacie zabraknie Jana Marii Jackowskiego. Z kolei w Senacie nie zobaczymy senatora trzech kadencji (w tym także ostatniej) Jana Marii Jackowskiego. Polityk ten był w
Ostateczna lista pasażerów prezydenckiego samolotu liczyła, bez załogi, 89 nazwisk. W sobotni poranek na lotnisko Okęcie do odprawy stawiło się 88 osób. Jedna, Zofia Kruszyńska-Gust z Kancelarii Prezydenta, nie weszła na pokład. Gdańszczanka - w latach 80. opozycjonistka, sekretarka Lecha Wałęsy i wieloletnia współpracownica Lecha Kaczyńskiego - w ostatniej chwili zrezygnowała z lotu. Jej przyjaciele twierdzą, że obudziła się w nocy i podjęła taką decyzję. I że sama nie wie klubu PSL Stanisław Żelichowski swoje miejsce odstąpił koledze z parlamentu Wiesławowi Wodzie, który nigdy jeszcze nie był w Katyniu i poprosił przyjaciela o zamianę. Szefowie klubu PO w ostatniej chwili podzielili się - przewodniczący Grzegorz Schetyna poleciał do Katynia w środę z premierem, jego zastępca Grzegorz Dolniak z prezydentem. Niektóre osoby proszono, by ustąpiły miejsca przedstawicielom organizacji katyńskich. Tak było z Andrzejem Matejukiem, komendantem głównym życia10 kwietnia tuż przed 9 rano rozdzwoniły się telefony komórkowe polityków i wielu najważniejszych ludzi w kraju, w tym niemal wszystkich posłów Prawa i Sprawiedliwości. Wiele osób wiedziało, że do Katynia wybiera się Dawid Jackiewicz. Byli przekonani, że leci w parlamentarnej delegacji w prezydenckim samolocie. Nie odbierał telefonu. Pojechał do Katynia. Samochodem - jeszcze w piątek. O tragedii dowiedział się, gdy wchodził na uroczystości w lesie katyńskim. Odebrał telefon. Dziennikarzowi PAP powiedział, że Polacy zgromadzeni w Katyniu czekali na prezydenta. I nie chcieli wierzyć w doniesienia o tragedii. Przez dłuższą chwilę łudzili się, że parę kilometrów od nich wybuchł zwykły pożar. Jackiewicz nie mógł wykrztusić ani słowa więcej. Potem znów nie odbierał telefonu. Inna znana parlamentarzystka - Beata Kempa - też była w tym czasie w Katyniu. Pojechała pociągiem. Przed rokiem, w wywiadzie dla naszej gazety, znana z bezkompromisowej odważnej postawy posłanka przyznała się do wielkiej słabości - strachu przed lataniem. "Gdy wchodzę na pokład, to już się trzęsę, a jak zamykają drzwi, to sobie myślę: Co ja zrobiłam? Dlaczego ja się dałam zamknąć w tej puszce? A jak spadniemy i się roztrzaskamy, to nas nawet nie zbiorą w jeden kawałek... Totalna panika. Z podziwem patrzę na ludzi, którzy siadają w fotelach i czytają gazetę. Myślę wtedy: Jak oni mogą spokojnie czytać gazetę, kiedy my możemy w każdej chwili się rozbić! Podczas lotu jestem bardzo spięta i myślę, kiedy tylko wylądujemy. Nie wiem, co by się ze mną stało, gdyby samolot podczas lotu miał jakieś zawirowania, gdyby trafił na jakąś turbulencję. Dla mnie to byłby pewnie koniec świata...".Na pokładzie tupolewa był jej partner z komisji śledczej Zbigniew Wassermann. Miała być też posłanka Joanna Szczypińska, której zrozpaczoną twarz pokazywały kamery przygotowane, by relacjonować uroczystości w Katyniu. Posłanka przyznała, że zrezygnowała z miejsca w samolocie, uznając, że lepiej, by zajął je ktoś ze starszych osób reprezentujących Rodziny Katyńskie. Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski - podobnie jak Stanisław Żelichowski - w przeddzień uroczystości odstąpił swoje miejsce koledze z partii. Jan Dziedziczak, poseł PiS i instruktor Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, od kilku tygodni był przekonany, że poleci z Lechem Kaczyńskim. Prezydent miał dla niego inne ważne zadanie. Wysłał go z listem do harcerzy z Wielkopolskiej Chorągwi ZHR, której nadano imię harcmistrza Floriana Marciniaka. Jak powiedział "Panoramie Leszczyńskiej", było to prawdopodobnie ostatnie oficjalne pismo sygnowane przez prezydenta RP. Ostatnią rozmowę telefoniczną prezydent przeprowadził z bratem Jarosławem Kaczyńskim. Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie poleciał do Katynia - został w szpitalu z chorą matką, przy której na zmianę z prezydentem czuwali 24 godziny na śmierci los nie wykonałW samolocie prezydenta miał być też Jerzy Woźniak, żołnierz AK i lekarz. Jak opowiadał w niedzielę w Radiu Wrocław ten 87-letni prezes Śląskiego Związku Żołnierzy AK we Wrocławiu i wieloletni minister, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, miał siedzieć w samolocie obok ostatniego prezydenta Polski na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. Byli razem na uroczystościach na Monte Cassino. Woźniak leciał na nie tym samym samolotem. Ale tam nie mieli czasu na wspomnienia. Dlatego tydzień temu umówili się na rozmowę w drodze do Katynia. Chcieli pogadać o Polsce. I o swoich prywatnych losach powikłanych z historią naszego kraju. Spoglądając na zaproszenie od prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Woźniak przypomina, że był już spakowany. W czwartek zachorował. Dał znać, że jednak nie zdecyduje się na podróż do Warszawy, a potem na lot do Katynia. Był zmartwiony, bo miał z Katynia przywieźć ziemię do sanktuarium AK, które powstaje w jednym z wrocławskich kościołów. Jerzy Woźniak się wahał. Nie był ciężko chory, ale czuł, że nie powinien jechać. Czy ocaliła go intuicja? Jako żołnierz i lekarz ocierał się o śmierć wiele razy. W 1947 r. komunistyczny sąd wojskowy skazał go na karę śmierci. Wyroku nie Antczak
To zaś oznacza, że odpowiedź na faktyczny zamach stanu nie może się sprowadzać wyłącznie do opozycji parlamentarnej. Oni chcą Polskę sprzedać naprawdę i wcale nie dla jej dobra, a my
Muži si myslí, že jsou tak drsní a záludní, protože jsou živiteli a kdoví, ale to, co nevidí, je způsob, jak je můžeme nenápadně a inteligentně přimět, aby dělali přesně tak, jak chceme, aniž by se zapotili, a k jejich úplné zapomnění. Jsou tak zaslepeni svým falešným pocitem oprávnění a nadřazenosti, že
. 449 259 138 16 46 360 190 204
jak oni się tam dostali